Zapewniają, że zastrzyk nie boli, wyśmiewają strach przed dentystą, nie tolerują „histerii”, każą być „dzielnym”. W naszej kulturze nadal dotyczy to zwłaszcza chłopców, którzy mają być „silni”. Rodzice ich nie przytulają, żeby nie wychować mazgajów. Robią im krzywdę, mniej lub bardziej świadomie, ale jednak. Wydaje ci się, że twojemu facetowi przestało na tobie zależeć? Oto 10 dowodów, że już się nie stara. Każdy, nawet najbardziej udany związek, przechodzi chwile kryzysu. Zgodnie z powiedzeniem, kto się czubi, ten się lubi, powinniśmy doceniać nawet takie momenty. Problem pojawia się jednak, gdy jeden z partnerów całkiem przestaje się starać o drugiego i ich relację. Jeżeli odnosisz ostatnio wrażenie, że twój partner cię zaniedbuje, sprawdź listę dowodów, które mogą ci to potwierdzić. Jeżeli większość z nich zgadza się w waszym związku, to znaczy, że jemu przestało na tobie także: Ten typ kobiecej sylwetki najbardziej przyciąga mężczyzn. Poznajcie wyniki badań! Po czym poznać, że facet się nie stara? Dowody na to, że mu nie zależyPortal "YourTango" przygotował listę dowodów na to, że facet przestał się o ciebie starać. Jest to całkiem długa lista, ale wystarczy, że zauważysz większość z tych opcji. To powinno być dla ciebie dowodem na to, że wasz związek nie ma przyszłości. 1. Przestał zadawać pytaniaNa początku związku martwił się o ciebie i dopytywał chociażby o to, jak ci minął dzień, a już tak nie jest? Co gorsza, jeszcze niedawno lubił słuchać o twoim życiu, a teraz mówi wyłącznie o sobie? To pokazuje, że ty go już nie interesujesz, a wręcz irytują go twoje Nigdy nie mówi "kocham cię"Wyznajesz mu uczucia, a on odpowiada wymijająco? Już nie informuje cię sam z siebie o swoich uczuciach? To oznacza, że albo nie jest ich pewien, albo po prostu już nic do ciebie nie czuje. Niezależnie od tego, która z tych opcji jest prawdziwa, to nie jest dobry Przestał ci imponowaćKażdy facet lubi chwalić się przed swoją kobietą. W dodatku uwielbia być podziwiany, dlatego, jeżeli naprawdę mu na tobie zależy, będzie robił wszystko, żeby ci zaimponować. Jeżeli widzisz, że już nie chce tego robić, to oznacza, że przestało mu na tobie Nie ma dla ciebie czasuW kółko wydaje ci się, że cię unika i nie ma dla ciebie czasu? Cały czas znajduje wymówki, gdy chcesz się z nim umówić na randkę lub - co gorsza - zaciągnąć go do łóżka? To wszystko znaczy, że znacznie się od ciebie oddalił, bo nie czuje już potrzeby bycia Inicjatywa leży wyłącznie po twojej stronieW prawdziwym partnerskim związku obie strony będą wykazywać inicjatywę. Jeżeli teraz tylko ty musisz dbać o wszystko i kombinować na wszystkie sposoby, np. jak spędzić razem czas, to znaczy, że on już dawno się poddał i nie zamierza walczyć o waszą relację. 6. Nie jesteś częścią jego życiaTo jest jasne - nie zabiera cię na spotkania ze swoimi przyjaciółmi, nie angażuje w ważne wydarzenia, o niczym nie informuje. Nie chce też, żebyś miała kontakt z jego rodziną. Więcej argumentów nie potrzebujesz, żeby wiedzieć, że on już cię nie Nie akceptuje twoich znajomychJeżeli zorganizujesz spotkanie ze swoimi przyjaciółmi, on może mieć z tym duży problem. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że twoim bliskim na tobie zależy. Ty, zaślepiona miłością, możesz nie widzieć jego zachowania, oni natomiast spojrzą na waszą relację trzeźwym okiem, co może sprawić Przestał o siebie dbaćJeżeli komuś na kimś zależy, będzie się starał być dla niego jak najlepszy, w tym jak najlepiej wyglądać. Jeżeli facet przestał o siebie dbać, zapuścił się i zarost, roztył się, nie zwraca uwagi na to, że coś ci przeszkadza w jego wyglądzie - totalnie przestał liczyć się z twoim zdaniem. 9. Nie zwierza sięTo już poważny problem. Jeżeli twój mężczyzna nie chce dzielić się z tobą swoim życiem, swoimi sekretami i tym, co aktualnie przeżywa, bez wątpienia przestał ci ufać lub po prostu nie widzi wspólnej przyszłości z Nie rozmawia o przyszłościTen punkt też jest odniesieniem do tego, że nie widzi waszej wspólnej przyszłości. Przecież to jest oczywiste. Każda zdrowo myśląca para planuje przyszłość - nie chodzi od razu o ślub czy dzieci, ale o wspólne wakacje, mieszkanie, czy chociażby obiad w przyszłym tygodniu. Jeśli on nie, może myśleć o także: Oto 2 najczęściej podrywane znaki zodiaku. Każdy chce się z nimi umówić!Z którym znakiem zodiaku powinieneś się związać? Sprawdź, kto jest miłością twojego życia! W którym kwartale wypada data twoich urodzin? styczeń - marzec kwiecień - czerwiec lipiec - wrzesień październik - grudzień

Czepiec zdenerwowany stwierdza, że nic mu z tego myślenia nie przychodzi. Scena 23. Do rozmowy dołącza Pan młody, który opowiada, jak przed nosem wyleciało mu stado gołębi, aż się Jagna wystraszyła. Kacper mówi mu, że nie potrzeba tu Jagi, ponieważ mowa jest o ważnych sprawach i nie ma miejsca dla bab. Scena 24

Mężczyźni czwartek, 31 maja 2018 18:17 Pewnego razu spotykasz faceta i od razu czujesz, jakbyście znali się już długo. Ma te wszystkie cechy, które lubisz u faceta, podoba Ci się z wyglądu i macie podobne zainteresowania. Spędzacie razem dużo czasu, a Ty coraz bardziej martwisz się, że mu na Tobie nie zależy, bo nie wygłasza deklaracji ani podniosłych słów. To jak najbardziej zrozumiałe, jednak musisz wiedzieć, że istnieje typ mężczyzn, którzy zamiast mówić, jak bardzo im na Tobie zależy, pokażą to w różnych sytuacjach: zachowaniem, gestem, spojrzeniem. Dlatego nie martw się i spojrzyj na 7 ważnych oznak, które oznaczają, że zależy mu na Tobie, ale nie mówi Ci tego wprost: 1. Często dzwoni Jeśli facet sam z siebie do Ciebie dzwoni i pyta, jak było w pracy, co dziś robiłaś to niewątpliwy znak, że zależy mu na Tobie. Chce wiedzieć, co u Ciebie słychać i jak spędziłaś dzień. Doceń to, bo większość facetów nienawidzi rozmawiać przez telefon. 2. Pyta się czy jadłaś już obiad Czy jest coś bardziej rozczulającego niż mężczyzna pytający czy nie jesteś głodna albo czy zjadłaś obiad? Fakt, nie jesteś już małą dziewczynką, ale takie niewinne pytanie sprawia, że powinnaś jeszcze bardziej być pewna tego, że mu na Tobie zależy. Troszczy się o Twoje najbardziej podstawowe potrzeby. To naprawdę miły gest. 3. Mówi, gdy wychodzi z kolegami Za każdym razem, gdy wychodzi gdzieś z kolegami - czy to na mecz czy na przysłowiowe piwo, Ty zawsze o tym wiesz. To naprawdę pokazuje, że mu na Tobie zależy. Nie znika bez słowa, tylko jak dojrzały człowiek mówi o swoich planach. Świadczy to o tym, że nie chce, żebyś się martwiła oraz żebyś wiedziała, że wszystko jest z nim i Waszą relacją w porządku. 4. Chce poznać Twoich znajomych/rodzinę Jeśli mężczyzna sam z siebie proponuje, żebyś przedstawiła go swoim przyjaciołom czy rodzinie to niewątpliwy sygnał, że myśli o Tobie jak najbardziej poważnie. Poznanie Twoich znajomych sprawi, że dowie się także o Tobie różnych rzeczy, o ludziach, których lubisz i o tym jak spędzasz czas w gronie przyjaciół. Z kolei poznawanie rodziny świadczy o tym, że jest ciekawy, jacy są Twoi bliscy, gdzie się wychowałaś. To bardzo ważne w poważnej i przyszłościowej relacji. 5. Drobne gesty bez okazji Nie zapomina o Tobie nawet w zwykłe dni? Mały kwiatek, coś słodkiego czy czuły sms - wszystko to pokazuje, że myśli o Tobie podczas swoich codziennych czynności i chce sprawić Ci radość. Takie gesty są ważniejsze i świadczą o wiele lepiej o mężczyźnie i jego zamiarach niż wielkie bukiety i wyznania miłości podczas tandetnych Walentynek. Uwierz mi, ja naprawdę wiem, co mówię. 6. Nie robi awantur z powodu Twoich fochów Wiadomo, każda z nas ma te chwile, w których bez powodu wybucha gniewem i jest obrażona na cały świat. Jeśli on nie robi z tego powodu awantur ani nie wypomina Ci Twoich wybuchów gniewu to niewątpliwy znak, że jesteś dla niego ważna. Nie oszukujmy się, nasze kobiece fochy potrafią naprawdę wyprowadzić z równowagi. Chyba, że mężczyźnie bardzo zależy. A skoro on dalej je znosi - znasz już prawidłową odpowiedź na swoje rozterki. Naprawdę! 7. Po prostu z Tobą jest Nie każdy jest typem romantycznego kochanka, który wierszem będzie wyznawał swojej ukochanej miłość. Niektórzy mężczyźni wolą pewne rzeczy pokazywać na inne sposoby. Ale serio - jeśli on z Tobą jest, robi wszystko to, o czym wspomniałam powyżej to naprawdę masz jeszcze wątpliwości, że mu na Tobie zależy? Serio? Rozumiem, też miałam, ale potem wszystko przemyślałam, napisałam ten artykuł i już wiem, jak rozpoznać czy mężczyźnie zależy. I tak, facetowi, który wciąż przy nas jest, na pewno na nas zależy. Inaczej nie robiłby drobnych gestów bez okazji, nie pytał czy jesteś głodna ani co u Ciebie, a już na pewno nie informowałby Cię, że wychodzi z kumplami albo nie poznawałby Twoich przyjaciół/rodziny. Bo po co? Jeśli to wszystko robi, bądź spokojna - zależy mu, tylko to jeden z tych typów, któremu trudno przychodzi wypowiedzieć pewne słowa. Ale może warto trochę na nie poczekać? W końcu to tylko słowa, a liczą się gesty. Artykuł przygotowany z pomocą portalu twojaintymnosc
\n \n\n \nmówi że mu zależy ale tego nie okazuje
Na spotkaniach czułam, że mu zależy, ale niestety chyba się myliłam, albo zależało mu tylko do czasu. Po 4 spotkaniach dał sobie ze mną spokój, a ja jeszcze nawet nie zdążyłam mu

Faceci stają się dla nas lepszymi ludźmi. Są takie momenty, kiedy chciałabyś usłyszeć prosto z mostu, że jesteś dla niego kimś wyjątkowym. Niestety, choć uchodzimy za zdecydowanych i pewnych siebie, w niektórych sytuacjach brakuje nam języka w ustach. To najlepszy dowód na to, że coś jest na rzeczy. Jeśli facet milczy i nie wie, co ze sobą zrobić, to znaczy, że albo jest ciężko chory, albo na kimś bardzo mu zależy. Tacy jesteśmy wrażliwi! Choć w wielu dziedzinach wykazujemy bystrość umysłu i trudno za nami nadążyć, w sferze uczuć najczęściej zachowujemy się podręcznikowo. Wystarczy się uważnie przyjrzeć, by dowiedzieć się, co jest grane. Większości z nas daleko do otwartości prężącego się bezwstydnie Johnny`ego Bravo. Może i zdajemy sobie sprawę z naszych mocnych stron, ale na widok pięknej, inteligentnej, otwartej, radosnej (…) kobiety zupełnie tracimy rozum. Stan ten może trwać całkiem długo, więc jeśli chcesz wiedzieć, czy rzeczywiście wpadłaś mu w oko, albo go o to zapytaj, albo uważnie obserwuj. Pierwsza opcja wydaje się raczej szczytem desperacji, więc pozostało to drugie. I choć przytoczone przeze mnie przykłady zachowań wydadzą Wam się znajome, rzadko zwracacie na nie uwagę. A to one mówią o sytuacji między Wami najwięcej. NIE POTRAFI SIĘ WYSŁOWIĆ Z facetami tak już jest, że możemy być piekielnie inteligentni, albo kompletnie głupi, a i tak zawsze mamy dużo do powiedzenia. Być może nie zagadujemy rzeczywistości, jak to Wy macie w zwyczaju, ale jeśli już się wypowiadamy, to konkretnie, mocno i bez nieścisłości. Rzadko przychodzi nam do głowy myśl, że lepiej coś przemilczeć. Ktoś pyta – odpowiadam, nie pyta – też mówię. Chyba, że na horyzoncie pojawia się niewiasta, przed którą naprawdę chcemy wypaść jak najlepiej. Wtedy nawet facet o temperamencie oratorskim Kuby Wojewódzkiego zapomina języka w gębie. W normalnych warunkach słowa wydobywają się z nas jeszcze przed ich przemyśleniem, a teraz wypadałoby się przymknąć. Jaki temat poruszyć, żeby nie wypaść na półgłówka? Jak to skomentować, żeby nie musiała załamywać rąk nad moim ograniczeniem umysłowym? Co powiedzieć? Jak? W którym momencie? Tylu wątpliwości, jak wtedy, nie mamy nigdy. Wolimy więc wyjść na milczącego głupka, niż ośmieszyć się tym, co przez przypadek palnęliśmy. A wszystko dla Ciebie. STARA SIĘ NA SIŁĘ Z pierwszego przykładu można wywnioskować, że znamy swoje słabe i mocne strony. Kiedy w pobliżu pojawia się wyjątkowa kobieta, której chcemy zaimponować, wolimy niektóre kwestie przemilczeć, żeby tylko się nie pogrążyć. To działa jednak do pewnego czasu. Jeśli odwzajemnisz zainteresowanie, wtedy przechodzimy od (niewypowiedzianych) słów do czynów. Zazwyczaj kończy się to kompletną katastrofą, ale nie wynika to zazwyczaj z naszej wrodzonej głupoty (jak niektóre panie mogłyby sądzić), ale tremy. Tak bardzo chcemy, że tracimy umiar. Najlepszym dowodem na to jest wypowiadanie słów, których znaczenia zupełnie nie rozumiemy. Skoro rozmówczyni błyszczy inteligencją, to przecież nie będę się wypowiadał, jak prosty chłop oderwany od pługa. Bezwiednie wtrącam kwiatki w stylu bodajże, bynajmniej, ambiwalentnie, albo takie, o których nie słyszał nawet profesor Miodek. Problem pojawia się wtedy, kiedy wybranka serca zdaje sobie sprawę, że nie wiemy, o czym mówimy. Istotne jest nie tylko to jak, ale i co mówimy. A bardzo chętnie wypowiadamy się na tematy, o których nie mamy zielonego pojęcia. Byle nie wyjść na ignoranta. MIOTA SIĘ WE WSZYSTKIE STRONY Dla niektórych może to być nowość, bo faceci często uchodzą za nieczułych barbarzyńców, których jedynym tikiem jest klepanie po pośladkach każdej przypadkowo spotkanej kobiety. Nie jest z nami tak źle. Nawet nasz nieczuły organizm reaguje na stresujące sytuacje, a bez wątpienia takową jest spotkanie z wyjątkowo interesującą niewiastą oraz próba zaimponowania jej. Nasze tiki niewiele się różnią od Waszych, więc ich odczytanie nie powinno stanowić problemu. Pierwsze, które przychodzą mi na myśl i których jestem raczej świadomy, to nerwowe mruganie oczami (jeśli zauważysz, natychmiast stwierdzę, że podwinęła mi się rzęsa, albo razi mnie słońce – nawet, jeśli to środek nocy), przygryzanie warg (w przypadku kobiet to całkiem seksowne, ale w naszym przypadku... mam wątpliwości), drapanie się po różnych częściach ciała (z wyjątkiem wiadomej strefy, bo to byłoby zbyt obcesowe, chodzi raczej o nos lub czoło – i trudno nazwać to zwykłym tikiem, bo ciało naprawdę domaga się drapania!). Do tego dochodzi wyłamywanie palców (choć odgłosów trzeszczących stawów raczej nie lubicie) czy nieradzenie sobie z rękami. Machamy nimi we wszystkie strony, bo zwyczajnie nie wiemy, co mamy z nimi zrobić. Zazwyczaj wszystko występuje równocześnie. To jednak nie paraliż, a prawdziwa miłość. CHCE SIĘ PODOBAĆ Tak, uwierzcie mi na słowo, ale nawet w męskiej głowie czasami pojawia się myśl, że wypadałoby się zaprezentować z jak najlepszej strony. Wcale nie muszę być metroseksualnym chłopcem, by przejmować się swoim strojem, fryzurą, zapachem i innymi szczegółami. W przeciwieństwie jednak do gatunku spod znaku „metro”, raczej o tym nie mówię, więc nie namówisz mnie na rozmowę o nowinkach kosmetycznych, buszowanie po sklepach i recenzowanie najlepszych fryzjerów w mieście. Przyłapałaś faceta na tym, że ukradkiem spogląda w lustro, kiedy jesteście razem na zakupach? Czy siedząc obok Ciebie, często spogląda na swoją klatę i poprawia koszulkę, tak aby odstający brzuch nie był za bardzo widoczny? Czy od niechcenia przeczesuje dłonią swoje włosy i upewnia się, że wyglądają, jak należy? Jeśli wyłapujesz podobne szczegóły, to znaczy, że naprawdę mu na Tobie zależy. Na szczęście nie masz możliwości zobaczenia tego wszystkiego z większej perspektywy. Wtedy padłabyś ze śmiechu. Nawet nie przypuszczasz, co jesteśmy w stanie zrobić dla lepszej autoprezentacji, kiedy tylko nie patrzysz. Wiesz dlaczego przyjęło się, że mężczyzna przepuszcza kobietę przodem? Właśnie po to, by mieć chwilę na poprawienie ubrania i fryzury. ZBYWA KOLEGÓW Rzeczywistość nieco kłóci się z obrazem mężczyzn, który najczęściej nosicie w głowach. Może nie jesteśmy aż tak wylewni, jak Wy, ale mocno przywiązujemy się do innych ludzi. Niektórych nawet jesteśmy w stanie pokochać. Innych facetów także. Męska przyjaźń to naprawdę ważna sprawa, ale i tym razem okazuje się, że najważniejsze jesteście Wy. Jeśli mam do wyboru kolejny niezobowiązujący wypad z najlepszym kumplem i koncert smyczkowy w Twoim towarzystwie – wybiorę to drugie. Nawet jeśli nienawidzę muzyki poważnej i sztywnej atmosfery. Żeby przypodobać się kobiecie, jesteśmy w stanie zrobić wiele. Co z tego, że kolega stwierdzi, że jestem lamusem i pantoflarzem. Twoje towarzystwo mi to wynagrodzi. Przy Was stajemy się lepszymi ludźmi, więc wybór, choć trudny pod względem emocjonalnym, może być tylko jeden. Kolegów ma się wielu, Ty jesteś jedyna. Trąci kiczem i wydaje się łzawym stwierdzeniem niegodnym faceta, ale tak właśnie jest. ZGODZI SIĘ NA WSZYSTKO Zazwyczaj wymagacie, aby to faceci organizowali Wam czas wolny. Rzadko wychodzicie z własną propozycją i tylko czekacie na to, czym jeszcze możemy Was zaskoczyć. Dla nas to prawdziwa męczarnia, ale dla tej jedynej jesteśmy w stanie znieść bardzo wiele. Bardzo często wychodzimy z pomysłami, które nie mają nic wspólnego z tym, co naprawdę lubimy, podejrzewając, że właśnie tego oczekujecie. Czy kiedykolwiek facet zaproponował Ci wypad do uroczej restauracyjki, w której serwują najlepsze owoce morza? Czy wybraliście się razem na najmodniejsze w tym sezonie sushi? Może zaskoczył Cię biletami na premierę do filharmonii? A może zaprosił na wernisaż undergroundowego artysty lub wieczorek poetycki? To znaczy, że mu zależy. Tak, są wśród nas wrażliwcy, którzy lubią takie klimaty, ale nie oszukujmy się – dla większości z nas najlepszą rozrywką byłby kinowy seans czegoś w stylu „Kac Vegas”, a później kilka browarów w pubie o nie najlepszej renomie. Zaciskamy jednak zęby, by zrobić Ci przyjemność, a przy okazji zyskać w Twoich oczach kilka punktów za dobry gust i smak. Krótko mówiąc – żeby przypodobać się kobiecie i pokazać jej swoje zaangażowanie, potrafimy zrobić wiele. Nawet jeśli coś wydaje się nie w naszym stylu. Czasami może to wyglądać niepoważnie, ale to właśnie dla Was stajemy się lepszymi ludźmi. Być może jesteś kobietą, która nie oczekuje u swojego boku elegancika zachwycającego się wykwintną kuchnią i sztuką najwyższą, może jest Ci wszystko jedno, jak się prezentuję i jakich słów używam, być może gustujesz w samcach podążających za najprostszymi instynktami, ale... staram się właśnie dla Ciebie. Nie ma się co śmiać, kiedy z nieporadności robimy różne dziwne rzeczy i pozujemy na lepszych, niż w rzeczywistości jesteśmy. Powód jest jeden i jesteś nim Ty. Dlatego przyglądajcie nam się uważnie. Nawet nam brakuje czasami odwagi, więc jeśli nie będziesz w stanie odczytać oczywistych dla nas przesłanek, być może przegapisz miłość swojego życia. Grzegorz Lawendowski Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia

To ona nie pozwoliła Voldemortowi opętać cię całkowicie, bo nie mógł znieść przebywania w ciele tak pełnym mocy, której on nie cierpi. W ostatecznym rozrachunku nie liczyło się już to, że nie potrafisz zamknąć przed nim swej świadomości. Nie oklumencja cię ocaliła, ale twoje serce. Opis: do Harry’ego Pottera.
Wygląda na to, że już tylko kataklizm może powstrzymać odejście Mateusza Wieteski z Legii Warszawa. Nawet trener warszawian potwierdził odejście kapitana Wieteska jest już o krok transferu do Clermont Foot. Lokalne francuskie media donosiły dziś, że w niedzielę polski stoper przyleci do Francji. Te słowa potwierdził na pomeczowej konferencji Kosta Runjaic. – Plan jest taki, że Wieteska w niedzielę poleci na testy medyczne. Jeśli je zda, a w tym samym czasie znajdziemy nowego obrońcę, to zgodzimy się na transfer. Zależy nam na tym, by jego następca prezentował odpowiedni poziom – mówił trener Legii (cytat za TVP Sport).W mediach mówi się o tym, że jednym z kandydatów do zastąpienia Wieteski jest Robert Ivanov z Warty Poznań. Ale legioniści negocjują kwotę odstępnego, a Warta nie chce zgodzić się na odejście Fina za sumę poniżej pół miliona euro. Sobotni mecz z Zagłębiem Lubin był 155. występem Wieteski w barwach Legii. W tym czasie stoper zdobył osiem goli i zaliczył cztery asysty. Z Legią zdobył też trzy mistrzostwa O LEGII WARSZAWA:Prijović bliżej Legii. Warszawski klub pytał też o Walukiewicza„Solidarity payment” na przykładzie transferu Roberta LewandowskiegoKolejny skrzydłowy na celowniku Legii Najnowsze Suche InfoGrad goli, a na końcu i tak Bayern wygrał… po raz 10. Superpuchar Niemiec Bayern Monachium zdobył 10. Superpuchar Niemiec. Spotkanie z RB Lipsk stało na wysokim poziomie, a zakończyło się hokejowym wynikiem 5:3. Każdego gola strzelił inny piłkarz. Cytat Garry’ego Linekera „Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy” przeszedł do kanonu historii futbolu. Dotyczy on piłki reprezentacyjnej. W piłce klubowej w Niemczech może on brzmieć następująco: „Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega […] klepała, Warta strzelała Czasami obecność jednego zawodnika naprawdę wiele zmienia. W Warcie Poznań po raz pierwszy w tym sezonie zagrał Adam Zrelak i od razu obejrzeliśmy inną drużynę, w której znów wszystko się zgadzało. „Zieloni” po dwóch porażkach podnieśli się w Legnicy, odnosząc zasłużone zwycięstwo. A w Miedzi muszą się poważnie zastanowić nad sposobem swojego grania, bo ten, który dziś zobaczyliśmy, nie ma prawa się sprawdzić w Ekstraklasie. Miedź zaprezentowała nam klasyczny przykład bezproduktywnego posiadania […] Barcelona potwierdza odejście wychowanka do Celty Vigo Oscar Mingueza nie jest już zawodnikiem FC Barcelony. Klub wydał oficjalny komunikat, z którego wynika, że 23-letni obrońca przenosi się do Celty Vigo. Hiszpan był niechcianym obrońcą w „Dumie Katalonii”. Od dłuższego czasu klub dawał do zrozumienia Minguezie, że go nie potrzebują i najchętniej by go sprzedali. Tym bardziej że ostatnio Barca zakontraktowała dwóch innych defensorów — Andreasa Christensena i Julesa Kounde. El FC Barcelona y el Real Club Celta de Vigo han llegado a un principio […] występ Karola Angielskiego w nowym klubie Karol Angielski zaliczył pierwszy występ w barwach Sivassporu w meczu o Superpuchar Turcji z Trabzonsporem. Jego nowy klub nie zdołał zdobyć tego trofeum, a Polak na boisku pojawił się w 62. minucie. Mistrz Turcji, Trabzonspor był bezlitosny dla Sivassporu w spotkaniu o Superpuchar Turcji. Wygrali 4:0, a to zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe, gdyby Emrehan Gedikli wykorzystał rzut karny w 90. minucie. Karol Angielski do Turcji trafił na początku lipca […] męczył się z czwartoligowcem w Pucharze Niemiec. Debiut „Kamyka” Vfl Wolfsburg awansował do drugiej rundy Pucharu Niemiec, ale za nimi bardzo trudne spotkanie z czwartoligowym FC Carl Zeiss Jena. Jedyny gol w tym spotkaniu padł dopiero w doliczonym czasie gry za sprawą Omara Marmousha. Jakub Kamiński pojawił się na boisku w 65. minucie, zastępując Jonasa Winda. – Łatwo nie było, ale ważne, że wygraliśmy. Był to zespół z czwartej ligi, a postawił nam bardzo trudne warunki. Cieszę się, że dostałem szansę […] Braithwaite bliski odejścia z Barcelony Hiszpańskie media informują, że Martin Braithwaite jest bardzo bliski osiągnięcia porozumienia w sprawie rozwiązania kontraktu z FC Barceloną, który łączy go z klubem do końca czerwca 2024 roku. Duńczyk trafił do klubu z Katalonii w lutym 2020 roku z CD Leganes. Barca zapłaciła za niego 18 milionów euro. Napastnik rozegrał 57 spotkań dla Blaugrany, w których strzelił 10 bramek i zaliczył pięć asyst. Jego liczby nie powalają na kolana. Nikogo nie dziwi to, że w ostatnim […] Barcelona potwierdza odejście wychowanka do Celty Vigo Oscar Mingueza nie jest już zawodnikiem FC Barcelony. Klub wydał oficjalny komunikat, z którego wynika, że 23-letni obrońca przenosi się do Celty Vigo. Hiszpan był niechcianym obrońcą w „Dumie Katalonii”. Od dłuższego czasu klub dawał do zrozumienia Minguezie, że go nie potrzebują i najchętniej by go sprzedali. Tym bardziej że ostatnio Barca zakontraktowała dwóch innych defensorów — Andreasa Christensena i Julesa Kounde. El FC Barcelona y el Real Club Celta de Vigo han llegado a un principio […] występ Karola Angielskiego w nowym klubie Karol Angielski zaliczył pierwszy występ w barwach Sivassporu w meczu o Superpuchar Turcji z Trabzonsporem. Jego nowy klub nie zdołał zdobyć tego trofeum, a Polak na boisku pojawił się w 62. minucie. Mistrz Turcji, Trabzonspor był bezlitosny dla Sivassporu w spotkaniu o Superpuchar Turcji. Wygrali 4:0, a to zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe, gdyby Emrehan Gedikli wykorzystał rzut karny w 90. minucie. Karol Angielski do Turcji trafił na początku lipca […] męczył się z czwartoligowcem w Pucharze Niemiec. Debiut „Kamyka” Vfl Wolfsburg awansował do drugiej rundy Pucharu Niemiec, ale za nimi bardzo trudne spotkanie z czwartoligowym FC Carl Zeiss Jena. Jedyny gol w tym spotkaniu padł dopiero w doliczonym czasie gry za sprawą Omara Marmousha. Jakub Kamiński pojawił się na boisku w 65. minucie, zastępując Jonasa Winda. – Łatwo nie było, ale ważne, że wygraliśmy. Był to zespół z czwartej ligi, a postawił nam bardzo trudne warunki. Cieszę się, że dostałem szansę […] Braithwaite bliski odejścia z Barcelony Hiszpańskie media informują, że Martin Braithwaite jest bardzo bliski osiągnięcia porozumienia w sprawie rozwiązania kontraktu z FC Barceloną, który łączy go z klubem do końca czerwca 2024 roku. Duńczyk trafił do klubu z Katalonii w lutym 2020 roku z CD Leganes. Barca zapłaciła za niego 18 milionów euro. Napastnik rozegrał 57 spotkań dla Blaugrany, w których strzelił 10 bramek i zaliczył pięć asyst. Jego liczby nie powalają na kolana. Nikogo nie dziwi to, że w ostatnim […] – W pierwszej połowie nie byłem zadowolony z naszej gry, ale byliśmy skuteczni Górnik Zabrze pokonał na wyjeździe Radomiaka Radom 3:0 w 3. kolejce Ekstraklasy. Trener gości, Bartosch Gaul na konferencji prasowej otwarcie mówi, że nie jest do końca zadowolony z gry swojego zespołu, ale ważne dla niego jest to, że widzi postęp. Poniżej kilka jego wypowiedzi. – Bardzo cieszę się, że wygraliśmy ten mecz. Była mentalność taka, jakiej oczekuję w tej lidze. Obraliśmy dobrą drogę w pierwszej połowie, jeśli chodzi […] Cały zespół zagrał słabiej, co nie oznacza, że nie umiemy grać w piłkę Mariusz Lewandowski skomentował porażkę Radomiaka Radom z Górnikiem Zabrze. Trener „Zielonych” ocenił występ całego zespołu oraz indywidualną postawę kilku zawodników. – Dobry wieczór, choć dla nas na pewno niedobry. Przez pierwsze 25 minut realizowaliśmy założenia, po straconej bramce wkradła się nerwowość. Obrońcy szli wysoko bardzo dużo strat własnych, które napędzały Górnik. Wykorzystali nasze błędy. Porażka, która boli, ale może pozwoli na to, żeby dobrze zareagować […] Dlaczego facet udaje że mu nie zależy? Po czym poznać że facetowi zależy na znajomości ? Jak zaskoczyć faceta ? Zachowanie faceta po pierwszej randce; Cechy idealnego faceta; Kiedy facet chce tylko zaliczyć ? Gdy facet unika kontaktu wzrokowego; Co oznacza dotyk mężczyzny ? Co facet myśli o kochance ? Jak facet okazuje, że mu się
Donald Trump nie zrobił nic, by przerwać szturm swoich fanatycznych zwolenników na Kapitol i zapobiec rozlewowi krwi. Kolejne dowody w tej sprawie przyniosła czwartkowa, ostatnia przed przerwą wakacyjną sesja publicznych przesłuchań przed komisją Kongresu USA ds. insurekcji 6 stycznia 2021 r. Według relacji świadków współpracownicy prezydenta w Białym Domu, w tym członkowie jego rodziny, nalegali, by zaapelował do fanów o zaprzestanie napaści albo wezwał siły porządkowe, które pomogłyby zdominowanej liczebnie policji Kongresu i odparły atak. Jak jednak zeznali były zastępca prezydenckiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Matt Pottinger i była wiceszefowa biura prasowego Sarah Matthews, Trump nie reagował na te wezwania. Jego radca prawny Pat Cipollone, którego zeznania przy drzwiach zamkniętych pokazano z nagrania wideo, potwierdził, że prezydent nie zadzwonił do żadnego z szefów wojska lub policji. Czytaj też: Fani Trumpa zapowiadają, że to dopiero początek Trump nie chciał zatwierdzenia wyborów Przez ponad trzy godziny Trump oglądał szturm na Kapitol w telewizji i telefonował tylko do senatorów republikańskich oraz wiceprezydenta Mike′a Pence′a, próbując ich skłonić do niezatwierdzenia wyniku wyborów. Kiedy Pence odmówił, zawiadomił o tym przez Twittera napastników wdzierających się do Kongresu, co spotkało się z odzewem w postaci okrzyków „powiesić Pence′a!” i budową przygotowanej dla wiceprezydenta szubienicy. Na przesłuchaniach w czwartek dawni ochroniarze Pence′a zeznali, że obawiali się o życie jego i własne – niektórzy dzwonili nawet do rodzin, żeby się z nimi pożegnać. Do Białego Domu telefonował z Kongresu lider republikańskiej mniejszości w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy z prośbą o interwencję i pomoc dla Pence′a. Jak usłyszał od szefa kancelarii Trumpa Marka Meadowsa, według amerykańskiego przywódcy wiceprezydent „zasługuje” na karę za odmowę zablokowania zwycięstwa Joe Bidena. Innym istotnym epizodem z czwartkowego posiedzenia było wideo z przygotowania przez Trumpa przemówienia następnego dnia, 7 stycznia, kiedy odczytuje tekst z telepromptera. W pewnym momencie przerywa i twierdzi, że nie powie – jak stoi w tekście – że „wybory są zakończone”. „Chcę tylko powiedzieć, że Kongres zatwierdził ich rezultaty, nie mówiąc, że wybory są zakończone. OK?” – oświadcza. Trump do dziś – ponad półtora roku po swojej próbie puczu – upiera się, że ukradziono mu zwycięstwo, i kłamstwo to popiera wciąż większość republikanów. Czytaj też: Republikanie na pasku Trumpa Prezydent wyrywa kierownicę W czasie czwartkowych przesłuchań – transmitowanych przez sześć ogólnokrajowych stacji telewizyjnych – potwierdziły się także sensacyjne zeznania sprzed kilku tygodni złożone przez byłą asystentkę Meadowsa Cassidy Hutchinson. Jeden z agentów policji metropolitalnej w Waszyngtonie poświadczył, że po wiecu 6 stycznia Trump chciał jechać samochodem na Kapitol i towarzyszyć swoim fanom, chociaż wiedział, że niektórzy z nich są uzbrojeni. Hutchinson zeznała, że kiedy agenci Secret Service powstrzymywali go przed tym, próbował wyrwać kierownicę z rąk szofera. Jak komentowali członkowie komisji ds. 6 stycznia, bierność Trumpa w obliczu szturmu na Kapitol, którego skutkiem była śmierć sześciu osób i ciężkie obrażenia kilkudziesięciu innych, oznacza kryminalne zaniedbanie jego prezydenckich obowiązków. Wcześniejsze przesłuchania nie pozostawiły natomiast wątpliwości, że podżegał fanów do ataku i siłowego uniemożliwienia przejęcia władzy przez nowego prezydenta. Przesłuchania przyniosły też dowody, że starania w tym kierunku Trump czynił na długo przed 6 stycznia; zaraz po wyborach w listopadzie 2020 r. naciskał na legislatury stanowe, by zmieniły legalne wyniki wyborów, wysyłając do Kolegium Elektorskiego ludzi, którzy będą na niego głosować. Planował – przy pomocy byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna – zajęcie przez wojsko lokali wyborczych i skonfiskowanie maszyn do głosowania. Pentagon do tego nie dopuścił. Niezależnie od dochodzeń w komisji Kongresu przeciwko Trumpowi toczy się śledztwo w stanie Georgia. Tamtejsza prokuratura ma nagrania jego rozmów z sekretarzem stanu Bradem Raffenspergerem – prezydent naciskał, by „znalazł” brakujące 11 780 głosów potrzebne mu tutaj do zwycięstwa. Biden wygrał z Trumpem w Georgii taką właśnie różnicą głosów. Raffensperger, chociaż republikanin, odmówił udziału w fałszerstwie. Czytaj też: Trump trzyma się mocno. Ma szansę wrócić do władzy? Czy powstanie akt oskarżenia? Wszystko to oznacza – zdaniem ekspertów – sprzeniewierzenie się przez Trumpa złożonej podczas inauguracji rządów przysiędze na wierność konstytucji i bezprecedensowe w historii USA łamanie przez urzędującego prezydenta podstawowych zasad amerykańskiej demokracji. Od jego odejścia z urzędu zgromadzono tony dowodów jego przestępczej działalności. Komentatorzy są zgodni, że piłka znajduje się teraz w korcie prokuratora generalnego Merricka Garlanda, który – jak uważa wielu – powinien postawić Trumpowi zarzuty karne. „Dowodów jest aż nadto”, powiedział demaskator afery Watergate, słynny dziennikarz Carl Bernstein. Czy do tego dojdzie? Byłby to pierwszy w dziejach USA przypadek oskarżenia przed sądem byłego prezydenta. Nie spotkało to kilku poprzedników Trumpa, na których ciążyły rozmaite podejrzenia, np. Ulyssesa Granta (rządzącego w latach 1869–77). W wypadku Trumpa sprawa jest tym bardziej kłopotliwa, że inaczej niż niemal wszyscy jego poprzednicy jest wciąż bardzo aktywny politycznie, przemawia na wiecach i zapowiada ponowny start w wyborach do Białego Domu w 2024 r. A sondaże wskazują, iż ma na razie największe szanse na nominację na kandydata w Partii Republikańskiej. Establishment republikański chciałby się pozbyć Trumpa, ale obawiając się reakcji jego fanatycznych zwolenników, nie występuje przeciw niemu otwarcie. Można się obawiać, że ewentualne ogłoszenie aktu oskarżenia przez kontrolowany przez demokratów departament sprawiedliwości wywoła riposty Trumpa i jego pretorianów, że krok taki został podyktowany polityką, inaczej mówiąc: że to odwet Partii Demokratycznej. Szef departamentu prokurator Garland, pytany, czy postawi Trumpowi zarzuty, nie odpowiada wprost, tylko mówi, że w Ameryce „nikt nie stoi ponad prawem”. Czytaj też: Kłopoty Trumpa. Do Białego Domu może już nie wrócić Co z wyborami do Kongresu? Prokurator generalny w USA jest formalnie niezależny od Białego Domu, ma stać na straży prawa, a nie bronić urzędującego prezydenta. Trudno sobie jednak wyobrazić, by Garland nie konsultował tej sprawy z Bidenem. Jak zauważają niektórzy eksperci, oficjalne oskarżenie Trumpa może być ryzykowne, bo ewentualne uznanie go winnym wymaga jednomyślnej decyzji sądu przysięgłych, a standardy udowodnienia winy „ponad wszelką wątpliwość” są w USA wyśrubowane. Po przerwie wakacyjnej komisja ds. rokoszu 6 stycznia ma we wrześniu wznowić przesłuchania. Nie wiadomo, czy dowiemy się wiele nowego, ale ich inicjatorzy, demokratyczni członkowie Izby Reprezentantów, liczą na piarowy efekt przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Demokratyczni kandydaci prowadzą bowiem kampanię akcentującą związki swych republikańskich oponentów z Trumpem. Zależy to od oglądalności przesłuchań, ale przeważa opinia, że rewelacje komisji – rozciągnięte w czasie i wcześniej ujawniane częściowo przez media – nie zdołają jednak zrównoważyć złych nastrojów, które zwykle obciążają rządzącą administrację i jej partię. Pojawiają się głosy, że przesłuchania będą miały większe znaczenie przed wyborami prezydenckimi w 2024 r. Ale przewidywania tak długoterminowe to wróżenie z fusów. Czytaj też: Rośnie teczka Trumpa. Co mu grozi?
On nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji i z sytuacji i przede wszystkim tego, że mnie tak rani. Ja nie jestem w stanie mu pomóc, bo on sam sobie nie chce pomóc, ale ja jeżeli ja nie dam rady to wpadnę na dno jeszcze bardziej. Zawsze go broniłam, że on nie chciał, że niechcący mnie szturchnał ale mam już tego po dziurki w nosie. Mam
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2010-12-13 13:28:39 inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Temat: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...Witam!potrzebuje Waszej rady,pomocy...chodzi o to, że mój Facet doszedł do wniosku, że mnie rani i dlatego chce mnie zostawić, a zarazem mówi, że mu zależy. sam przyznał, że nie wie, czego chce. rozmawialiśmy na ten temat ostatnio i doszlismy do wniosku, że bedziemy się starać zeby było dobrze i było... przez 2 dni, a potem on znowu swoje, ze nie chce mnie wiecej ranic (choc ja nigdy nic takiego nie powiedział, ze on mnie rani) i ze lepiej bedzie to zakonczyc teraz, niz pójźniej i że bardzo mu zależy. ja nic z tego nie rozumiem, a Wy? może któraś z Was była w podobnej sytuacji.?dodam jeszcze, że wczesniej było wszystko w porzadku, a on zaczał miec jakies watpliwosci jakies 2 tyg. temu. dodam tez, ze nie jestesmy ze soba długo, bo ok 4 mc, ale mi strasznie na nim zależy i niespodziewałam się czegoś takiego z Jego strony... jest mi smutno, źle, nie wiem co mam robić. pomóżcie! 2 Odpowiedź przez luna1988 2010-12-13 13:42:28 luna1988 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-02 Posty: 36 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... Przechodziłam to samo jakiś czas temu, facet zostawił mnie twierdząc, że mnie tylko rani i że on na mnie nie zasługuje, nie wiem o co mu chodziło do dzisiaj, ale nie jesteśmy razem boli, ale wiem w głębi duszy, że dla mnie tak będzie lepiej może jeszcze nie teraz ale w przyszłości na pewno. A co do Was daj mu czas może przemyśli sobie co nie co jak będzie sam i dojdzie do wniosku, że chce być z Tobą. "Nikt nie może Cię uratować, tylko Ty sam, a wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w Twojej wojnie,ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie ją."Charles Bukowski 3 Odpowiedź przez anka1234 2010-12-13 14:06:24 Ostatnio edytowany przez anka1234 (2010-12-13 14:11:20) anka1234 Szamanka Nieaktywny Zawód: ekonomistka Zarejestrowany: 2010-11-29 Posty: 277 Wiek: 25 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...moj chłopak tez tak powiedzial i odszedl-fakt najpier ja go rzucilam ale mialam powod ale wierzylam ze naprawde mnie kocha i bedzie dobrze..wrocil po tyg bo chcialam by oddal mi rzeczy wycalowal mowil ze niechcial dac mi odejsc,ze mnie kocha itd a nastepnego dnia powiedzial ze wie ze go kocham ,cche mnie wspierac chce miec ze mna dobry kontakt ale niechce mnie ranic(ciagle mi bylo zle ze ma malo czasu dla mnie ze jest zmeczony-czulam sie odtracona)ale .....powiedzial tylko ze to niepozeganie na zawsze ze przemyslal,ze teraz bedzie znow dobrze a pozniej i tak sie rozwali...przeprosil za wszystko ze siebie,napisal ze neichce mnie ranic...juz nic nieodpisalam i cisza...juz prawie 3tygjak wida c sa ludzie którzy prą do przodu jeśli widza jakies problemy które czesto sie powtarzaja to choc jeszcze kochaja uwazaja ze neiwarto dalej sie w to pchać i zamykaja pewien rozdzial i ide naprzód 4 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-13 14:11:31 inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...to wszystko jest takie skomplikowane nie wiem co mam robic, nie wyobrazam sobie, ze nie bedzie go obok, ze juz nie bedzie "moj" . to tak bardzo boli! 5 Odpowiedź przez SMUTNA85 2010-12-13 14:12:35 SMUTNA85 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-05 Posty: 31 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...Będę okrutna, ale przechodzę przez to teraz i na początku też mówił, że nie chce mnie skrzywdzić i rozważa, aby ode mnie odejść. Po 10 latach związku, mamy małą córeczkę, okazuje się, że poznał inną, przy której czuje się szczęśliwszy. Jesteśmy na etapie przemyśleń i decyzji co dalej, ale wiem, że jak facet tak mówi, to stoi za tym jakaś panna. Nie koniecznie zaraz Cię zdradza, ale może myśli o innej i nie chce Cię dlatego ranić. 6 Odpowiedź przez anka1234 2010-12-13 14:14:23 anka1234 Szamanka Nieaktywny Zawód: ekonomistka Zarejestrowany: 2010-11-29 Posty: 277 Wiek: 25 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...wiem,że ci ciezko...ale jak sobie powtrzam(a nie jestem z nim 3tyg) ze widocznie nie byl dla ciebie i czeka cie cos lepszego ja np kocham dalej swojego chłopaka ale stwierdzil ze niedaje nam szany tez pewnie bylo mu przykro ze zostal porzucony i idzie dalej .ja niepisze niedzwonie bo dlaczego mam go nękać...przykro mi kochana ale musisz jak on iść do przodu:) jestem w takiej sytuacji jak ty tylko ze ty dluzej se swoim niejestes...zycie bywa okrutne 7 Odpowiedź przez anka1234 2010-12-13 14:15:44 anka1234 Szamanka Nieaktywny Zawód: ekonomistka Zarejestrowany: 2010-11-29 Posty: 277 Wiek: 25 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...niekoniecznie ma inna...nie zawsze tak jest..ale czasem sa ludzie ktorzy jesli widza ze cos sie nieuklada to wola dac sobie spokoj....nieranic sie wzajemnie....i iść swoja drogą. 8 Odpowiedź przez SMUTNA85 2010-12-13 14:20:41 SMUTNA85 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-05 Posty: 31 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...Faktem jest, że jeśli nie kocha, to nie będzie się męczył, tylko dlatego, że Ty tego chcesz, jeśli chodzi o inną ja czułam to prawie na 100%, że tak jest. Jeśli myśli o innej, myślę, że byś to wyczuła. Mamy swoją intuicję 9 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-13 14:28:27 inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...moim zdaniem tu nie chodzi o inna (tzn. w moim przypadku), o cos innego... tylko nie wiem, o wiem, jak to bedzie, nie wyobrażam sobie tego jak odejdzie... naprawde zadłużyłam się w nim na maxa! zależy mi na człowieku, jak na żadnym innym do tej pory. ale wiem, że nie mogę i nie chcę go na siłe trzymać przy sobie. po tym, co mi powiedział nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac ciagle płyną łzy... nie mogę sie niczym zając, bo nie potrafie o nim przeztac myślec... tak bardzo bym chciała, zeby wszystko sie ułozyło. 10 Odpowiedź przez anka1234 2010-12-13 14:34:03 anka1234 Szamanka Nieaktywny Zawód: ekonomistka Zarejestrowany: 2010-11-29 Posty: 277 Wiek: 25 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...a dlugo juz nie jestescie razem?jak dlugo nie macie kontaktu?ja np mowie na wlasnym przykadzie..moj chlopak juz byly nie mial innej tylko ja ciagle klocilam sie z nim o to samo...zrywalam i zerwalam bo bylo mi przykro sadzilam ze przemyslimy i bedzie dobrze a poszedl ta inna droga mowiac i cytujac moje slowa,bedzie teraz dobrze a pozniej i tak nie''tak jak u ciebie..wiec skoro jeden z partnerow uwaza ze zwiazek jest niestabilny to z niego rezygnuje....mialam chlopaka wczesniej ktory zerwal ze mna bo...sie niedogadamy i rzeczywiscie -okazalo sie ze ma inna ten natomiast nie ma..wiec to nie ejst regóła 11 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-13 14:45:18 inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...czy długo nie jestesmy razem? niby od wczoraj, ale ostateczna decyzja jeszcze nie padła, ale wiem, ze tak bedzie... widze po nim, po tym co pisze i jak pisze. a kontakt mamy cały czas. własnie do mnie napisał Dziewczyny nigdy nie byłam w takim dołku... nawet z łózka nie chce mi sie podniesc... nie moge jesc, spac... 12 Odpowiedź przez Asia21011989 2010-12-13 14:47:12 Asia21011989 Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-10 Posty: 282 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...a moze znalazł sobie kogos i nie wiedział jak ma to zakonczyc lub poprostu nie dojrzal do zwiazku, i chce sie bawic 13 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-13 14:56:07 inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...nie znalazł na pewno, to nie to. wiem o tym. myśle, ze on sie boi bardziej zaangazowac, bo boi sie tego, ze to ja go moge skrzywdzic. musze sie z nim spotkac, pogadac, moze dzis wieczorem... moze jutro... chce walczyc o ten zwiazek. wiem, ze jezeli nadal nie bedzie chciał, to nic nie zrobie, nie zatrzymam go na siłe, bo to bez sensu, ale chce spróbować zawalczyć o to. to chyba nic złego prawda? 14 Odpowiedź przez Kaja83 2010-12-13 15:01:31 Kaja83 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-01 Posty: 766 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... "dodam tez, ze nie jestesmy ze soba długo, bo ok 4 mc""niby od wczoraj, ale ostateczna decyzja jeszcze nie padła"to jak w końcu ? Doskonale wiem, wiemy co czujesz, żadna z nas nie mogła wstać z łóżka, niedawno jeszcze tak miałam, moja rada jesli nie próbowałaś go zatrzymać, to spróbuj, delikatnie, nie nachalnie, jesli powie NIE, to daj mu odejść. Nie można nikogo zmusić do miłości, do związku, jak będzie chciał to wróci.. sam, pewien swoich uczuć do Ciebie. Teraz popłacz sobie, możesz wyć, buczeć na głos, krzyczeć.. minie za dzień, dwa, parę dni, do dwóch tygodni może tak być, potem wstaniesz i każdy dzień będzie łatwiejszy.. potrwa to jednak. Jeśli on nie będzie chciał, to staraj sie dusić w sobie nadzieję, ze wróci, pozdrawiam ciepło, trzymaj się dziewczyno ... you make me feel like a natural woman ... 15 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-13 15:06:36 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2010-12-13 15:09:29) inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...Kaja83 wiem, ze nic na siłe. ale chce spróbowac. jak w koncu pytasz? a wiec tak: pierwszy raz co s wspomniał, ze nie chce mnie ranic, meczyc soba, ponad tydzien temu, potem sie dogalismy i było jakotako. w piatek znowu to powtórzył, ale sam doszedł do wniosku, ze chce sie starac, zeby było dobrze i ze boi sie ze jak by mnie zostawil, to bedzie tego załował. w sobote było wszystko okey, naet bardzo dobrze, w niedziele do południa tez, a potem nagle buum i powiedział, ze lepiej skonczyc to teraz niż póżniej, obiecał tez ze jeszcze pomyśli i porozmawiamy. 16 Odpowiedź przez Kaja83 2010-12-13 15:20:09 Kaja83 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-01 Posty: 766 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... uważam, że u Was też już granica jest bardzo cienka, raz tak raz siak, o co dokładnie chodzi ? czemu on ma te wątpliwości? czy nie możecie się dogadać ? jakie są powody? rani cię ? czyli co ? kłocicie się ..? ... you make me feel like a natural woman ... 17 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-13 16:14:30 inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... ja sama do końca nie wiem o co jemu właśnie mnie nie rani i nigdy niczego podobnego nie powiedziałam. on mówi, ze rani mnie swoimi wyjazdami (wyjeżdza za granice do pracy) i nie chce mnie krzywdzic, ze on wyjezdza zostawia mnie sama. fakt, ze jak go nie ma jest ciężko, ale wiedziałam od początku jak będzie, ze niebedzie go cały czas przy mnie, ale chciałam i chce byc z nim. czy sie kłócimy? tak naprawde to nie było ani razu powaznej kłótni, drobne sprzeczki i to tez kilka razy. 18 Odpowiedź przez anka1234 2010-12-13 17:18:12 Ostatnio edytowany przez anka1234 (2010-12-13 18:36:05) anka1234 Szamanka Nieaktywny Zawód: ekonomistka Zarejestrowany: 2010-11-29 Posty: 277 Wiek: 25 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...tak tylko jezeli on tylko uwaza ze cie rani..ty nie dalas mu do tego zadnych powodow zeby tak oto myslal to w takim razie cos mu nieodpowiada w tym zwiazku i probuje sie tego co piszesz....a ze neichce np powiedziec mocniejszcy słow to mowi właśnie tak-neichce cie ranic....daj mu czas zobaczysz co sie wydarzy...albo przemysli ,ułoży sobie wszystkow głowce albio odejdzie a wtedy bedzie to jednoznaczne z tym ze neichcial juz z toba byc tylko niechcial cie krzywdzic słowami...czyli rozstanie kulturalne bez wyzwisk i broni w rękach-ja tak mysle 19 Odpowiedź przez gazia 2010-12-13 17:57:16 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-12-13 18:00:38) gazia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-29 Posty: 1,068 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...Wg mnie kulturalnie , w baletkach , na paluszkach Cie on opuszcza, robiac przy tym piruet pt. "Nie chce cie ranić", "brakuje mi czasu" czyli wszytsko jest do bani. Sory za szczerośc. Ale masz na tyle dobrze, że nie obrzuca Cie wyzwiskami, czyli w pewnym sensie Cie szanuje. To tak, jak by czuł sie za Ciebie odpowiedzialny , niczym za kogos z 20 Odpowiedź przez Kaja83 2010-12-14 09:47:49 Kaja83 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-01 Posty: 766 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... A ja nie wiem co gorsze, czy jak Cię facet zmiesza z błotem, czy jak jest kulturalny, przezyłam dwa warianty i szczerzez mówiąc lepszy jest ten negatywny dla mnie , szybciej się wygrzebałam z depresji , a własciwie to jej nie było. Inkaaa uszanuj jego decyzję i uczucia, jesli chce odejść i nie próbowałaś już go zatrzymać, ale niestety bez powodzenia, to pozwól mu na to, nie podchodź do miłości egoistycznie. Ja wiem ze trzeba walczyć o uczucie, o ukochanego, ale uważam, ze już zrobiłaś co mogłas, a skoro on nadal sie wycofuje, to nie na siłę.. trzymaj się, pozdrawim cię ... you make me feel like a natural woman ... 21 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-15 10:43:35 inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść...kurcze dziewczyny, ja go nie rozumiem, nie odzywał sie od poniedziałku do wczoraj wieczorem ... i nagle buumm napisał, dlaczego sie nie odzywam, ze źle mu bezemnie i ze nie wie czego chce....mielismy sie spotkac w pon, alebo w wt ale jak poruszyłam ten temat to juz nie odp. ja nie wiem juz nic... chciałabym sie poprostu spotkac i miec jasna sytuacje, bo nie mam siły na takie, zaqlezy mi na Tobie, brakuje mi Ciebie, ale nie chcxe byc z Toba, nie chce Cie ranic. niech on sie okresli, bo zwariuje! 22 Odpowiedź przez busiu 2010-12-15 11:48:39 Ostatnio edytowany przez busiu (2010-12-15 11:49:14) busiu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-06 Posty: 2,015 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... 'Zasługujesz na kogoś lepszego'.'Nie zasługuję na Ciebie.''Nie chcę być dla Ciebie ciężarem'.'Jesteś ideałem, ale to ja muszę popracować nad sobą'.'Zazdroszczę temu, który się z Tobą ożeni'.Jeśli nie wie, czy kocha, to NIE KOCHA. NIE KOCHA. NIE KOCHA. NIE KOCHA. NIE KOCHA!Polecam książkę 'Nie zależy mu na Tobie' (albo film 'He's just not that into you'). I znaj swoją wartość!. I nie odzywaj się do niego. Nawet jeśli Tobie zależy jak cholera, i Cię kusi w pizdu, żeby coś napisać i walczyć, to jednak najlepiej zrobisz, jeśli zamilkniesz. Albo się ogarnie, przemyśli i zrozumie co stracił, albo odpuści sobie i Ciebie, i te durne gadki w stylu 'zależy mi na Tobie i nie chcę Cię ranić' (a co innego robisz, dupku?). Tak czy siak, albo wróci, albo będziesz miała go z głowy, ale Twoje na wierzchu. W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do są Twoje plany na dzisiaj? 23 Odpowiedź przez Kaja83 2010-12-15 11:57:46 Kaja83 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-01 Posty: 766 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... Inkaaa, busiu ma rację daj go na wstrzymanie, ja wiem jak cięzko jest jak sie czeka i nie wie na czym się stoi, niepewność jest najgorsza, wolisz znać prawdę nawet jesli ona jest krzywdząca, nie pozwól mu na takie traktowanie, jesli chłopak cię kocha to się opamięta , najlepiej napisz mu , zeby dał sobie i wam czas i nie kontaktował się, ty również nie pisz.. poczekaj parę dni i się rozmów z nim. ... you make me feel like a natural woman ... 24 Odpowiedź przez inkaaa 2010-12-15 12:02:58 Ostatnio edytowany przez inkaaa (2010-12-15 12:05:07) inkaaa Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-14 Posty: 162 Wiek: 22 Odp: On mówi, że mu zależy, ale chce odejść... ja sie do niego nie odzywam, czekam az on pierwszy to zrobi. i wczoraj sie odezwał pierwszy, wiec dlatego mu odpisałam. moja przyjaciółka mówi to samo, ze bije sie teraz z myslami i sie opamieta... wiec czekam, nie odzywam sie, czekam na jego krok. jest ciężko skręca żeby coś napisac, zadzwonic...dziękuje dziewczyny za Wasze odpowiedzi, naprawde dajecie mi siłe , dziękuje bardzo :* Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Szczęście nie jest ani dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie. – Erich Fromm. Szczęście nie jest stacją, do której przyjeżdżasz, lecz sposobem podróżowania. – Margaret Lee Runbeck. Kiedy myślisz, że nie spotka cię już nic dobrego, to wiedz, że się mylisz.
mart_90 Dołączył: 2016-10-19 Miasto: warszawa Liczba postów: 6 19 października 2016, 10:55 Opiszę w skrócie na początku moją znajomość z jednych widzenia znamy się ponad 4 lata, jednak ok. 3/4 miesiące temu zaczeliśmy codziennie pisać. Często spotykamy się w pracy na wydarzeniach i ciągle gadamy. Przyzwyczaiłam się do codziennych rozmów na FB. Często bylo tak, że gdy ułozyła nam się praca w tym samym miejscu to pisał czy nie przyjadę wcześniej i wtedy ciągle gadaliśmy. W moim odczuciu wyglądało to jakby mu zależało na naszej znajomości. Jednak czytając te wszytskie poradniki w necie "jak poznać że mu się podobam" dochodze do wniosku że okej, wszystko pasuje poza spotkaniami. Spotykamy się tylko w pracy, godzinkę przed, ale nigdy nie zaproponował sam spotkania. Często jest tak, że siedze w parku to przyjdzie od pretekstem "że i tak musial gdzieś iść". Dwa razy byłam u niego w mieszkaniu, ale był bardzo nieśmialy. Ja z resztą też :) Raz napisał, że mam wpaść, a miała wrażenie jakbym mu przeszkadzała, nie wiem czy to nie była ok. tygodnia nasze rozmowy na portalu nie wygladają tak jak kiedyś. Napisze raz na dwa dni, ale gdy zaproponuję wyjście na spacer to zaprosi mnie do siebie. Powiedzieć mu że mi na nim zalezy i nie wiem na czym stoję? Nie chcę go stracić jako znajomego, ale nie daje rady jako koleżanka :( Edytowany przez mart_90 19 października 2016, 12:25 Dołączył: 2010-07-29 Miasto: Warszawa Liczba postów: 15415 19 października 2016, 12:58 spróbuj tą znajomość naprowadzić na bliższe relacje poza pracą. na deklaracje poczekaj Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 19 października 2016, 13:25 nie mów takich rzeczy mart_90 Dołączył: 2016-10-19 Miasto: warszawa Liczba postów: 6 19 października 2016, 14:09 jeśli nic nie zrobię to dalej będzie tak jak jest. Chcę wiedzieć czy dalsze pisanie i przejmowanie się ma sens. ie jestem doświadczona w związkach. Gdybym go zapytała wiedziałabym na czym stoję. Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 19 października 2016, 14:11 No to sie zapytaj, w czym rzecz? Skoro chcesz , to po co nas pytasz o zdanie. Dołączył: 2010-02-02 Miasto: Rat Race Town Liczba postów: 7345 19 października 2016, 15:12 ale zalezy Ci czy nie zalezy w koncu? Bo piszesz jakby Ci zalezalo wiec po co mu mowic, ze Ci nie zalezy?... Dołączył: 2012-02-06 Miasto: Chełm Liczba postów: 9994 19 października 2016, 16:57 Opiszę w skrócie na początku moją znajomość z jednych widzenia znamy się ponad 4 lata, jednak ok. 3/4 miesiące temu zaczeliśmy codziennie pisać. Często spotykamy się w pracy na wydarzeniach i ciągle gadamy. Przyzwyczaiłam się do codziennych rozmów na FB. Często bylo tak, że gdy ułozyła nam się praca w tym samym miejscu to pisał czy nie przyjadę wcześniej i wtedy ciągle gadaliśmy. W moim odczuciu wyglądało to jakby mu zależało na naszej znajomości. Jednak czytając te wszytskie poradniki w necie "jak poznać że mu się podobam" dochodze do wniosku że okej, wszystko pasuje poza spotkaniami. Spotykamy się tylko w pracy, godzinkę przed, ale nigdy nie zaproponował sam spotkania. Często jest tak, że siedze w parku to przyjdzie od pretekstem "że i tak musial gdzieś iść". Dwa razy byłam u niego w mieszkaniu, ale był bardzo nieśmialy. Ja z resztą też :) Raz napisał, że mam wpaść, a miała wrażenie jakbym mu przeszkadzała, nie wiem czy to nie była ok. tygodnia nasze rozmowy na portalu nie wygladają tak jak kiedyś. Napisze raz na dwa dni, ale gdy zaproponuję wyjście na spacer to zaprosi mnie do siebie. Powiedzieć mu że mi na nim zalezy i nie wiem na czym stoję? Nie chcę go stracić jako znajomego, ale nie daje rady jako koleżanka :(No mi właśnie tu nic nie pasuje.. Po 3-4 miesiącach nawet nie próbował się zbliżyć - pocałować/przytulić chociaż miał okazję. Też tak miałam kiedyś z kolegą w pracy. Wypisywał do mnie ciul wie po co. Ja się trochę wkręciłam bo mi się podobał. W pracy też gadaliśmy, ale nigdy nigdzie mnie nie zaprosił. Potem się okazało, że był zainteresowany w tym samym czasie inną dziewczyną. Tyle, że u mnie to trwało może z miesiąc, nie więcej. Chociaż był nieśmiały to z tamtą nie miał oporu się spotykać też po pracy :) Jak po takim czasie do niczego nie doszło to mi wygląda na zwykłe koleżeństwo . Naprawdę zainteresowany facet będzie to okazywał na wszelkie sposoby, a randki (nie mam tu na myśli pogawędki przed pracą) to podstawa i będzie dążył żeby były jak najczęściej. Zwłaszcza na początku. Możesz w tej sytuacji zareagować na 2 sposoby - albo się poradnikowo wycofać - przestać do niego pisać, odpisywać, gadać i czekać na reakcję. Albo zapytać wprost czy mu się podobasz czy traktuje Cię tylko jak koleżankę. I myślę, że w tej drugiej opcji nie ma nic złego jeśli zrobisz to w miarę delikatnie i taktownie. Chociaż moim zdaniem wymaga to trochę odwagi bo możesz dostać kosza prosto w twarz;p unodostress 19 października 2016, 22:15 daj mu to jakoś do zrozumienia. ja w liceum pisałam z chłopakiem który mega mi się podobał, zauroczyłam się, ale z jego strony nie było czytelnych sygnałów i odpuściłam. po latach jak już byliśmy w innych związkach powiedziałam mu o tym, że kiedyś byłam w nim zauroczona i delikatnie mówiąc żałował, że nic mu nie powiedziałam i wyszło, że on czekał na znak ode mnie, a ja od niego... masakra po prostu;] teraz mam faceta, ale jakbym wtedy wiedziała to na pewno bym spróbowała z tamtym nie znając jeszcze męża ;] mart_90 Dołączył: 2016-10-19 Miasto: warszawa Liczba postów: 6 20 października 2016, 08:09 Nawet nie wiem jak mi pomogłas tą odpowiedzią :) Pisałam, że nie spotykamy sie oprócz pracy. Było pare spotkań, koncert na który nie chciał jechać ale pojechal ze mną i tam spędziliśmy pare godzin razem. Widzę na spotkaniach że próbuje się zbliżyć, coś tam szepta do ucha. Po waszych odpowiedziach zdecydowalam że nie będę nic mu mówić. Jeśli do końca roku nic sie nie wydarzy to wtedy mu powiem, co będzie to będzie. kukurydz!anka 6 listopada 2016, 09:25 Podziwiam, że wytrzymasz mu nie mówiąc. Ja raz się wygadałam. Wiadomo, nic z tego nie będzie, ale ciężar z serca spadł. No i sprawa też jest klarowna. Te trzy słowa "tęsknię za tobą" mają tak wielkie znaczenie. Choć może nie są to najważniejsze słowa, jakie można usłyszeć od kogoś innego, to zdecydowanie są tuż obok. Kiedy mężczyzna mówi te słowa do ciebie, może wysłać twoje serce do flutters. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2019-09-15 18:39:05 Anka3312 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-09-15 Posty: 2 Temat: Czy mu tak naprawdę zależy ?Utrzymuje kontakt z ex, zerwałam z nim ja, ponieważ nie chciałam byc z kimś, kto nie jest pewien uczyć do mnie. Po 2 miesiacach okazało się, że będąc ze mną kogoś poznal i spotkali się parę razy. On wytłumaczył mi się, że ja go nie rozumialam i szukał tego u kogoś innego, i nie był pewien uczuc, ponieważ poznał tamta dziewczynę, ale oni się rozstali. On z nią zerwał, ponieważ wszystko zrozumiał i to mnie kocha. Ja nadal coś do niego czuje i się przyjaźnimy, ponieważ nie chce z nim być, przynajmniej na razie, a do tego prawdopodobnie będzie mieć dziecko z tamta dziewczyna, ale to się okaże po urodzeniu, jak zrobią test na ojcostwo. Dziewczyna okazuje się jakaś psychopatka, ciagle do niego wypisuje i grozi mu wysokimi alimentami, ale do rzeczy, codziennie do mnie pisze zawsze on pierwszy i dopiero wieczorem, i popiszemy z godzinę lub dwie, ale muszę czekać na odpowiedź czasami 15 min, czasami duzo więcej, ale staram się rozumieć to, że może nie ma tyle czasu i staram się docenić to, że chociaż chwilę dla mnie znajdzie. Teraz nie widzieliśmy się przez dwa tygodnie. Spotkanie tym razem zaproponowałam ja, ale nie miał czasu. W ten weekend mieliśmy się spotkać, ale od piątku nie mam z nim kontaktu. Nie pisze ani nic, jest mi przykro, mówi, że jest zakochany i będzie się o mnie starał, ale tego nie czuje, i tęsknię za nim. Chciałabym więcej jego uwagi, nie wiem, co myśleć. Czy faktycznie jest taki zapracowany i zmęczony? Z jednej strony mogę powiedzieć: dobra, widać, że ma mnie w dupie, ale to po co by codziennie pisał i proponował jakiekolwiek spotkania? 2 Odpowiedź przez Wielokropek 2019-09-15 18:43:18 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,033 Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ? Anka3312 napisał/a:Utrzymuje kontakt z ex zerwałam z nim ja ponieważ nie chciałam byc z kimś kto nie jest pewien uczyć do mnie . Po 2miesiacach okazało się że będąc ze mną kogoś poznal i spotkali się parę razy on wytłumaczył mi się że ja go nie rozumialam i szukał tego u kogoś innego i nie był pewien uczuc ponieważ poznał tamta dziewczynę ale oni się rozstali on z nią zerwał ponieważ wszytsko zrozumiał i to mnie kocha. Ja nadal coś do niego czuje i się przyjaźnimy ponieważ nie chce z nim być przynajmniej narazie a do tego prawdopodobnie będzie mieć dziecko z tamta dziewczyna ale to się okaże po urodzeniu jak zrobią test na ojcostwo dziewczyna okazuje się jakaś psychopatka ciagle do niego wypisuje i grozi mu wysokimi alimentami ale do rzeczy codziennie do mnie pisze zawsze on pierwszy i dopiero wieczorem i popiszemy z godzinę lub dwie ale muszę czekać na odpowiedź czasami 15min czasami duzo więcej ale staram się rozumieć to że może nie ma tyle czasu i staram się docenić to że chociaż chwilę dla mnie znajdzie teraz nie widzieliśmy się przez dwa tygodnie spotkanie tym razem zaproponowałam ja ale nie miał czasu , w ten weekend mieliśmy się spotkać ale od piątku nie mam z nim kontaktu nie pisze ani nic jest mi przykro mówi że jest zakochany i będzie się o mnie starał ale tego nie czuje i tęsknię za nim chciałabym więcej jego uwagi nie wiem co myśleć czy faktycznie jest taki zapracowany i zmęczony z jednej strony mogę powiedzieć dobra widać że ma mnie w dupie ale to po co by codziennie pisał i proponował jakie kolwiek spotkania ?Polska język, trudna język. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 3 Odpowiedź przez Ein 2019-09-15 21:33:50 Ein Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-06-28 Posty: 414 Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ? Anka3312 napisał/a:codziennie do mnie pisze zawsze on pierwszy i dopiero wieczorem i popiszemy z godzinę lub dwie ale muszę czekać na odpowiedź czasami 15min czasami duzo więcej ale staram się rozumieć to że może nie ma tyle czasu i staram się docenić to że chociaż chwilę dla mnie znajdzieMoże w dzień nie ma czasu. Każdy ma jakieś obowiązki. NAWET 15min musisz czekać? Ja jak pisze/odpisuje byłej to standard 1h, bywa nawet, że odpowiedź pada po 3h...nie wiem co myśleć czy faktycznie jest taki zapracowany i zmęczony z jednej strony mogę powiedzieć dobra widać że ma mnie w dupie ale to po co by codziennie pisał i proponował jakie kolwiek spotkania ?Może i czuję coś do Ciebie i chce wrócić. A może traktuje Cię jako zapasową opcja? Z tamtą nie wyszło, zostałaś drogą, to najciekawszy jest ten fragment. Przeczytaj go kilka razy i może coś zauważysz. Po 2miesiacach okazało się że będąc ze mną kogoś poznal i spotkali się parę razy on wytłumaczył mi się że ja go nie rozumialam i szukał tego u kogoś innego i nie był pewien uczuc ponieważ poznał tamta dziewczynę ale oni się rozstali on z nią zerwał ponieważ wszytsko zrozumiał i to mnie kocha 4 Odpowiedź przez balin 2019-09-15 22:20:17 Ostatnio edytowany przez balin (2019-09-15 22:22:53) balin Ban na dubel konta Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-11 Posty: 4,041 Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ? Anka3312 napisał/a:z jednej strony mogę powiedzieć dobra widać że ma mnie w dupie ale to po co by codziennie pisał i proponował jakie kolwiek spotkania ?Trzyma Cię na orbicie, zapisaną na liście rezerwowych. 5 Odpowiedź przez Anka3312 2019-09-15 22:36:50 Anka3312 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-09-15 Posty: 2 Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ?"Swoją drogą, to najciekawszy jest ten fragment. Przeczytaj go kilka razy i może coś zauważysz. " Nie wiem wyjaśnij 6 Odpowiedź przez chomik9911 2019-09-19 14:41:08 chomik9911 Redaktor Działu Miłość, Rodzina, Małżeństwo Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-10 Posty: 2,809 Wiek: 31 Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ? Anka zakładam, że jesteś młodą dziewczyną. Nie szkoda Ci czasu na takiego niepewnego faceta? Będzie ojcem, jeśli okaże się że to jego dziecko - będzie musiał płacić na nie alimenty i mam nadzieję widywać się ze swoim dzieckiem. Ono już zawsze będzie. Pisanie nie jest żadną oznaką miłości. Jak komuś zależy to zawsze znajdzie czas na spotkanie, toż to sama przyjemność po ciężkim dniu. Warto to ciągnąć..?Na przyszłość pamiętaj proszę o znakach interpunkcyjnych, zwracaj uwagę na pisownię, ciężko się Ciebie czyta takim ciągiem. Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili. 7 Odpowiedź przez evalougo 2019-09-19 16:35:34 evalougo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-12-03 Posty: 1,106 Wiek: Jeszcze nie trzydziestka ;) Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ? Coś mi się zdaję, że niby chciał wrócić, bo gałąź, która złapał- okazała się spróchniała. Zapewni ma już inną na oku i jeśli znowu okaże się nie najlepsza- odezwie się do co to za tekst, że sobie kogoś szukał, bo Ty taka niedobra i go nie rozumiałaś?Dziewczyno, weź że trochę pomyśl i kopnij go w sobie zobrazować: wracacie do siebie, on jest cudowny i kochany, ale po jakimś czasie znowu trafi mu się ktoś bardziej obiecujący, a Ty usłyszysz: ,,bo mnie nie rozumiałaś". Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.,,Na końcu tęczy'' 8 Odpowiedź przez emila22 2019-09-19 20:43:26 emila22 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-20 Posty: 126 Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ?Idź do psychologa. Masz ewidentny problem z lokowaniem uczuć w kimś, kto ma Cię w 4 literach. Może miałaś trudny kontakt z ojcem?Chłopak trzyma Cię w zapasie, gdy nawinie się lepsza niż Ty, to znowu Cię rzuci. On nie jest żadnym materiałem na chłopaka, to zwykły krętacz. 9 Odpowiedź przez Ein 2019-09-19 21:12:29 Ein Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-06-28 Posty: 414 Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ? Anka3312 napisał/a:"Swoją drogą, to najciekawszy jest ten fragment. Przeczytaj go kilka razy i może coś zauważysz. " Nie wiem wyjaśnijBył z Tobą. Ty go nie rozumiałaś, to poszedł do innej. Ale okazało się, że ona jest gorsza od Ciebie. Tam mu nie wyszło to nagle zrozumiał, że Cię Albo jesteś w nim zakochana i sama próbujesz go usprawiedliwiać. 2. Albo można Tobą manipulować jak tylko się chce. 10 Odpowiedź przez marakujka 2019-09-20 01:40:51 marakujka Gość Netkobiet Odp: Czy mu tak naprawdę zależy ? Anka3312 napisał/a:Utrzymuje kontakt z ex, zerwałam z nim ja, ponieważ nie chciałam byc z kimś, kto nie jest pewien uczyć do mnie. Po 2 miesiacach okazało się, że będąc ze mną kogoś poznal i spotkali się parę razy. On wytłumaczył mi się, że ja go nie rozumialam i szukał tego u kogoś innego, i nie był pewien uczuc, ponieważ poznał tamta dziewczynę, ale oni się rozstali. On z nią zerwał, ponieważ wszystko zrozumiał i to mnie kocha. Ja nadal coś do niego czuje i się przyjaźnimy, ponieważ nie chce z nim być, przynajmniej na razie, a do tego prawdopodobnie będzie mieć dziecko z tamta dziewczyna, ale to się okaże po urodzeniu, jak zrobią test na ojcostwo. Dziewczyna okazuje się jakaś psychopatka, ciagle do niego wypisuje i grozi mu wysokimi alimentami, ale do rzeczy, codziennie do mnie pisze zawsze on pierwszy i dopiero wieczorem, i popiszemy z godzinę lub dwie, ale muszę czekać na odpowiedź czasami 15 min, czasami duzo więcej, ale staram się rozumieć to, że może nie ma tyle czasu i staram się docenić to, że chociaż chwilę dla mnie znajdzie. Teraz nie widzieliśmy się przez dwa tygodnie. Spotkanie tym razem zaproponowałam ja, ale nie miał czasu. W ten weekend mieliśmy się spotkać, ale od piątku nie mam z nim kontaktu. Nie pisze ani nic, jest mi przykro, mówi, że jest zakochany i będzie się o mnie starał, ale tego nie czuje, i tęsknię za nim. Chciałabym więcej jego uwagi, nie wiem, co myśleć. Czy faktycznie jest taki zapracowany i zmęczony? Z jednej strony mogę powiedzieć: dobra, widać, że ma mnie w dupie, ale to po co by codziennie pisał i proponował jakiekolwiek spotkania?Weź przestań zawracać sobie nim głowę. Jakiś podejrzany typek z jakąś podejrzaną kobitą na plecach... po co się tym zajmować... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Ma słuszność. Na takie głupie odezwanie, trzeba odpowiedzieć z tego samego tonu. Przepraszam cię bardzo, ślicznotko, za zuchwalstwo syna;, wo głuptas nie pojmuje jeszcze znaczenia tego co mówi. Marjanna. Upewniam, że się nie czuję bynajmniej obrażoną; przeciwnie, sprawił mi przyjemność, wyrażając otwarcie swe prawdziwe uczucia.

Kiedy on nie poświęca jej tyle uwagi, ile ona jej potrzebuje, kiedy niedostatecznie się nią opiekuje, gdy wychodzi z kolegami lub chce wyjechać na swoje ukochane żagle - ona traktuje to jako opuszczenie. Czy naprawdę mu nie zależy? Nie, jemu zależy. I to bardzo... Skąd biorą się różnice w postrzeganiu tego, czy partnerowi zależy równie mocno jak nam? Dlaczego uszczęśliwianie partnera i dogadzanie mu na każdym kroku może się zakończyć rozstaniem? Jak rozpoznać, czy partnerowi rzeczywiście zależy na relacji? W gabinecie od czasu do czasu zdarza mi się słyszeć takie zdania: "Jemu chyba nie zależy. Nie wiem co z tym zrobić", "Jej zupełnie nie zależy. Zastanawiam się w związku z tym, czy to ma szanse się udać?", "Jemu już nie zależy. Kiedyś było inaczej". Kiedy trafiają do mnie pary, między partnerami też dość często pojawia się zarzut lub wątpliwość w kwestii tego, czy im wzajemnie na sobie zależy. Pomyślałam więc, że może dobrze o tym napisać. Co się kryje pod hasłem "tobie nie zależy"? Kiedy słyszę zdanie: "jemu/jej nie zależy", od razu pojawia mi się myśl, że pod nim mogą kryć się różne zjawiska. - Po pierwsze, może być tak, że faktycznie, istnieją pewne drobne dysproporcje w kwestii tego, komu jak bardzo zależy. Może być też tak, że te dysproporcje są znaczne. - Lub wręcz, że istotnie, jednej ze stron po prostu na relacji nie zależy. - Może być i taka sytuacja, że jedna z osób ma poczucie, że nie zależy drugiej JUŻ. Jednym słowem, kiedyś zależało, ale teraz jest inaczej. - Kolejna możliwość: jeden z partnerów ma wrażenie, że drugiemu nie zależy, ale ten nie tylko temu zaprzecza, ile nawet jest mocno zaskoczony diagnozą tego stanu i też podaje masę argumentów, które mają zaświadczyć, że "pomawiany" partner okazuje swoje zaangażowanie na różne sposoby. - No i w końcu - może być i tak, że jedna osoba w relacji zarzuca drugiej niedostateczne starania i brak dowodów na to, że mu/jej zależy, z kolei druga osoba jest zdania, że robi bardzo dużo i nie wie, co mogłaby zrobić jeszcze, bardziej lub więcej. Mamy więc pięć różnorodnych sytuacji, jakie - moim zdaniem - kryją się pod tym samym hasłem. Nieznaczne dysproporcje Sytuacja, w której jednej ze stron zależy nieco bardziej, nie są wcale takie rzadkie. Więcej, istnieje nawet przekonanie, że w związku zawsze komuś zależy ciut mocniej. Nie wiem, czy tak jest czy nie, a już na pewno czy tak jest zawsze, ale z pewnością nie siałabym paniki w sytuacji, kiedy w naszej relacji tak jest. Jeśli różnice nie są znaczące, nie musi to związkowi zagrażać. Też zjawisko "zależy-nie zależy" nie jest zjawiskiem zero-jedynkowym. Możemy je zobaczyć bardziej jako wymiar, który też może się zmieniać w czasie. Co się z resztą często dzieje. Znaczące dysproporcje Wyobraź sobie, że w relacji, w której jesteś, tylko (bądź głównie) ty inicjujesz kontakt. Ty proponujesz spotkania. Kiedy czekasz na kontakt od niego/niej, na wszelki wypadek nic nie planujesz. Bo, a nuż, akurat wtedy zadzwoni i zechce się spotkać. A on/ona spotkania często odwołuje. Jeśli się umawia, to z reguły na ostatnią chwilę. Raz na jakiś czas znika. Po prostu przepada, tłumacząc się potem w pokrętny i naciągany sposób lub nie tłumaczy się wcale. Nie mógł, po prostu. Często nie odpisuje. Nie odbiera. Nie oddzwania. Nie ma ochoty spotykać się częściej. Nie zostaje na noc. Nie przedstawia cię swoim bliskim. Nie ma ochoty poznać twoich. Nie uwzględnia cię w swoich planach. Nic nie planuje z twoim udziałem. Niespecjalnie interesują go/ją twoje sprawy, o emocjach nie wspominając. W ogóle to właśnie jego/jej sprawy są najważniejsze. Ty się dopasowujesz. Nie pyta o ciebie. Nie pyta o twoje potrzeby. Nie pamięta tego, co mówiłeś/łaś. Nie dotrzymuje słowa. Być na każde zawołanie partnera W takim związku była moja pacjentka Basia. Basia odłożyła na bok niemalże całe swoje życie, żeby tylko być w pełni dostępna i elastyczna dla partnera. Basia była stroną inicjującą i to właściwie wszystko, łącznie z seksem. Basia SMS-owała z wyznaniami miłości, Basia sprawiała partnerowi niespodzianki i prezenty, Basia była na każde zawołanie i zapotrzebowanie Władka. A Władek? Albo uprzejmie się zgadzał, albo marudził, albo odmawiał. Żeby docenił? Nigdy. Żeby sam coś zaproponował, zaaranżował? Gdzie tam! To nie miało prawa się udać. Kiedy proporcje w wymianie są tak zaburzone, wcześniej czy później dojdzie do kryzysu. Albo partner - dawca w którymś momencie dojdzie do swojej granicy wytrzymałości, cierpliwości i godności i zakończy relację - albo z powodu frustracji zacznie chcieć coś zmieniać, co najprawdopodobniej spotka się z oporem. Albo też nie wprowadzi żadnych zmian, ale straci do siebie szacunek. Tak czy inaczej - słabo. Jeśli związek idzie tylko na energii jednej ze stron, musi zakończyć się porażką. Jeśli nie rozpadem, to przynajmniej brakiem satysfakcji jednej ze stron. Wymiana i względna równowaga są podstawą udanej relacji. Osaczony dobrocią i miłością Jak to się zakończyło u Basi? Władek odszedł do innej kobiety. Z opisu Basi: wygodnej, która na pewno nie dawała mu tyle, co Basia. Basia nie mogła tego zrozumieć. Jak to możliwe? No, możliwe. Nie cenimy tego, co przychodzi do nas zbyt łatwo. Wystaranie się jest potrzebne. Jest atrakcyjne. Podobnie jak tajemnica. Basia wyłożyła się przed Władkiem niemalże jak na tacy. Nie zostawiła nic, co mogłoby być interesujące, inspirujące. Władek na odchodnym powiedział Basi, że "czuł się osaczony". Basia była oburzona: "Osaczony? Czym? Dobrocią? Miłością?" Ano. Można zalać nawet samym dobrem. latego ostrożnie z tym dawaniem. Oczywiście, dawać warto. Trzeba. I to dawać, bez oglądania się za każdym razem czy partner nam to zwróci. Ale pewien balans być musi. Bez tego związek się nie wzbije. Jak zdefiniować miłość? Załóżmy, że jesteśmy nastawieni na wymianę. Dużo dajemy, bo oczywiście nam zależy, ale liczymy również, że i partner będzie okazywał nam zainteresowanie i zaangażowanie. Kiedy tego nie robi, narasta w nas rozczarowanie i żal. Tak było u Ilony, która przyszła, wraz z mężem, na terapię. I dokładnie, rozczarowanie i żal były powodem konsultacji. Mąż Ilony, Bartosz, zupełnie tego nie rozumiał. Ilona próbowała pokazać, jak bardzo zależy jej na mężu i jak mu to okazuje: pyta o jego sprawy, pamięta o wszystkim, przygotowuje mu śniadanie do pracy, umawia na wizytę do dentysty. Bartosz, w oczach Ilony, tego nie robi, co oznacza dla niej, że mu nie zależy tak jak Ilonie. Bartosz zaprzeczał. Przyznawał, co prawda, że nie robi tego, co Ilona, ale robi inne rzeczy: zaprosił Ilonę na wycieczkę do Portugalii, co było jej marzeniem, zajmuje się jej samochodem itp. A to, że nie pamięta i nie ma aż takiej potrzeby rozmawiania jak Ilona? Prawda. Ale nie oznacza to, że mu nie zależy. Przykład Ilony i Bartosza jest przykładem innego rozumienia różnych pojęć. Każdy z nas, czy jest tego świadomy, czy nie, wnosi do związku swoje definicje różnych słów: miłość, wierność, lojalność, bliskość itd. Co to znaczy, że mu/jej/mi zależy i po czym poznam, że tak jest - tu też możemy mieć różnie. I często mamy. Jednak zamiast widzieć to jako po prostu: "inaczej to postrzegamy", my widzimy to jako: "czyli mu nie zależy". Kiedy poznamy partnera, sposoby okazywania miłości, bliskości, zaangażowania, być może będziemy mogli się rozluźnić i nie interpretować tego, co się dzieje w jeden określony sposób. "Jemu JUŻ nie zależy" "Kiedyś potrafiliśmy przegadywać całe noce, teraz on mówi, że musi się wyspać, jeszcze do niedawna nie wychodziliśmy z łóżka, teraz inne sprawy absorbują go bardziej, na początku związku wszędzie zostawiał mi karteczki i ulubione cukierki, a teraz? Teraz jest inaczej" - mówi Magda. I oczywiście dodaje, że "chyba w takim razie jemu przestało zależeć". Dopytuję Magdę, czy mimo to, że ich rozmowy nie trwają całe noce, to czy ze sobą rozmawiają? "O tak, codziennie przy kolacji opowiadamy sobie dzień itd." Pytam, czy mimo ograniczenia aktywności seksualnej nadal się kochają i czy to sprawia jej przyjemność. "Tak, kochamy się kilka razy w tygodniu i dobrze mi". Pytam nawet o karteczki i cukierki - jak to jest teraz? "Od czasu do czasu". O co więc chodzi? Chodzi o to, że "nie jest tak, jak kiedyś". No, to prawda. Na początku związku mamy pragnienie bycia nierozłącznym. Każda godzina spędzona oddzielnie potrafi być cierpieniem. Nie możemy się ze sobą nabyć, nagadać, nasmakować, nakochać. Ale po czasie nasze hormony zaczynają się uspakajać. Wraca życie, które przecież, nie stoi w miejscu. Mamy swoje sprawy, obowiązki. To zupełnie naturalne. Więcej - nieuniknione. Jeśli ktoś ma wizję, że stan z pierwszych miesięcy relacji będzie trwał długie lata, to prawdopodobnie będzie musiał przeżyć bolesne rozczarowanie. Ale to, że nie jest tak jak na początku, nie musi oznaczać, że jest źle. Nudno, zimno i bez sensu. Nie. Jest inaczej. I nie o to chodzi, żeby godzić się na brak bliskości, chłód w sypialni i brak obszarów do rozmów, ale aby uznać, że zmiany w relacji są czymś oczywistym i nie muszą świadczyć o wycofaniu zainteresowania i zaangażowania. Studnia bez dna On/ona okazuje nam swoją miłość na różne sposoby. Ale dla nas ciągle coś jest nie tak. Ciągle nam mało. Dokładnie tak jest u Aliny. Chłopak Aliny naprawdę bardzo ją kocha. Ale Alina bardzo koncentruje się na tych momentach, kiedy on akurat robi coś innego i nie okazuje Alinie należytego zainteresowania. Kiedy nie poświęca jej tyle uwagi, ile Alina potrzebuje. Kiedy niedostatecznie się nią opiekuje. Alina wyjścia Miłosza z kolegami traktuje jako zostawianie jej, wyjazdy Miłosza na żagle (jego pasja) jako opuszczenie. Czy Miłoszowi nie zależy? Nie. Miłoszowi zależy bardzo. Tyle tylko, że Alina prezentuje neurotyczny model potrzeby miłości, a w tym modelu pragnienia neurotyka są nie do zrealizowania. Dla Aliny miłość jest ratunkiem. Jest wybawieniem od ciągłego lęku i niepokoju. Jest lekarstwem na niepewność i zaniżoną samoocenę. Związek i partner z kolei, są jak stacja benzynowa, do której Alina podłącza się za każdym razem, kiedy potrzebuje sobie czegoś dostarczyć. Neurotyk oczekuje od partnera: czasu, pomocy, rad, poświęcenia, rezygnacji, zapewnień, adoracji, uwagi, troski, opieki, bezwarunkowej akceptacji oraz nieustających dowodów miłości. A w tych oczekiwaniach i potrzebach jest nienasycony. Z powodu przeszłych doświadczeń i niezabliźnionych ran jest jak studnia bez dna, której, nawet gdyby wlewać w nią miłość wiadrami, nie da się zapełnić. Przynajmniej do momentu, kiedy neurotyk z pewnymi rzeczami się nie upora. Ale to już zupełnie inny temat... Chcesz codziennie otrzymywać więcej inspirujących materiałów tworzonych przez ekspertów Dołącz do naszych fanów na Facebooku! Źródło:

Tutaj fortel jest jasny – facet ma potrzebę utrzymywania relacji, boi się samotności, więc mówi, że mu na niej zależy, bo to nie tylko ładnie brzmi, ale i dobrze. Gdyby powiedział “ale ja nie mogę być samotny” albo “boję się samotności, nie zostawiaj mnie” wówczas intencja byłaby czysta, ale to by tym bardziej Odpowiedzi Noldor1 odpowiedział(a) o 01:04 Nie jestem pewien ale pewnie to że mu na tobie zależy? radek05a odpowiedział(a) o 01:27 Nie wiem, czy dobrze myślę, ale pewnie chciał powiedzieć, że Mu na Tobie zależy ,że Cię kocha i mu na tobie zależy ;) blocked odpowiedział(a) o 01:03 w wieku 14 16 lat? to synonim kochania, ale tak na prawdę wtedy człowiek się niby zakochuje ale w wyglądzie danej osoby i wyobrażeniu o nim Hmmm... że mu zależy i cie kocha ;) oddpowiesz? [LINK] blocked odpowiedział(a) o 01:05 Widocznie mu zależy chce pokazać jak Cię kocha i jaka jesteś ważna dla niego : > po prostu chłopakowi zależy na znajomości i nie chce jej stracić, tylko jeszcze bardziej się zaangażować ;) Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
\n mówi że mu zależy ale tego nie okazuje
To nie prawda, że "Żaden facet nie wzbrania się od seksu, gdy kobieta mówi i pokazuje mu, że tego bardzo chce!" Mój się wzbrania, a jest młodszy niż chłopak autorki wątku, ale jesteśmy już 1,5 roku.
Warto wiedzieć, na co zwrócić uwagę. Trochę niepewności w związku jeszcze nikomu nie zaszkodziło, ale wszystko ma swoje granice. Jeśli twój partner serwuje ci huśtawkę nastrojów i nie wiesz, co tak naprawdę do ciebie czuje, wystarczy, że zwrócisz uwagę na te trzy "niewinne" szczegóły. One powiedzą ci się, że oczy są zwierciadłem duszy i tak też jest w tym przypadku. Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy twój mężczyzna cię kocha, jest nadal tobą zainteresowany i jesteś kobietą jego życia, przyjrzyj się dokładnie jego źrenicom. Jak się okazuje, to właśnie oczy zdradzają najwięcej emocji, nawet tych, które skrzętnie ukrywamy przed światem. ŹreniceIm bardziej rozszerzone, tym lepiej. Oznaczają, że twój ukochany cię pożąda, jest tobą zafascynowany i cię kocha. Dlaczego? Według naukowców, źrenice rozszerzają się, kiedy coś nam się podoba, potrafią powiększyć się wtedy nawet czterokrotnie. Odpowiadają za to mięśnie, nad którymi człowiek nie ma kontroli, zatem jest to jeden z najszczerszych odruchów naszego ciała. "Błyszczące" oczySłyszałyście o tak zwanym błysku w oku? Jeśli jesteście w stanie wypatrzeć go u swojego partnera, to bardzo dobry znak. Błyszczące oczy zdradzają namiętność, oczarowanie, zachwyt i wzruszenie. Za efekt ten odpowiadają gruczoły łzowe, które nawilżają oczy w momentach, w których przeżywamy silne emocje. MruganieMężczyźni mrugają znacznie rzadziej niż kobiety. Jeśli jednak zauważysz, że w trakcie rozmowy bądź jakiejś innej interakcji twój partner częściej mruga, możesz być pewna, że jest zdecydowanie pobudzony, również seksualnie. Drogie Panie, czas spojrzeć swoim mężczyznom głęboko w oczy. ;)
Czasem kobieta przekreśla faceta, wychodząc z założenia, że tak nie zachowuje się zainteresowany facet. Tymczasem on ma problem, aby pokazać jej swoje zainteresowanie. Wynika to z różnych powodów. Warto się nad nimi pokłonić. On może myśli sobie: boję się pokazać, że mi na niej zależy. Ona tego nie doceni
Na tą chwilę nie mam możliwość pójścia do pracy, mam malutkie dziecko a drugi niewiele starsze, brak mieszkania, od rodziny wsparcie niewielkie. Nie ma dnia żebym nie myślała o odejściu mimo tego że na codzien tego mu nie pokazuje. Żyje z draniem, egoistą i materialista ale mam nadejdzie ze kiedyś sie od niego uwolnię.

Jeżeli Twój narzeczony nie potrafi okazywać uczuć, może przecież próbować się tego nauczyć. To łatwe usprawiedliwienie stwierdzić: ”już taki jestem” i się nie zmienię. Ale prawda jest taka , że człowiek zmienia się przez całe swoje życie, od jego woli zależy to, w jaki sposób chce się zmieniać.

.